
| Nd | Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | |||
| 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | |||
opinii [0]
opinii [0]
opinii [0]
opinii [0]
opinii [0]
opinii [0]
opinii [0]
Poniedziałek, 31 Maja 2010
RZESZÓW. Rzeszowskie Wydawnictwa CARPATHIA wypuściło - znacznie wzbogacone i w zmienionej szacie graficznej - kolejne wydanie „Księgi legend karpackich” pióra Andrzeja Potockiego. Publikacja poszerzona została o legendy Czarnohory i Gorganów, które uzupełniają legend z terenu Bieszczadów i Beskidu Niskiego. Jest więc to swoista dokumentacja demonologii obszaru Karpat.
Andrzej Potocki legendy zbiera od lat, wydobywając je z pamięci mieszkańców czy też poszukując ich w zapisach kronikarskich.
Autor przypisuje im ważne znaczenie, podkreślając ich rolę poznawczą, dającą możliwość zrozumienia światopoglądu i świadomości tych, którzy zasiedlali Karpaty przed nami.
- W legendach była mądrość pokoleń i nadzieja, i przestroga - podkreśla Andrzej Potocki. - Służyły nie tylko rozrywce, ale miały również walor edukacyjny, bo traktowano je poniekąd jako narzędzie do zapewnienia ciągłości kulturowej danej społeczności.
Warto zatem sięgnąć po „Księgę legend karpackich”, a może zawarte tam legendy zainspirują do poszukiwania karpackich śladów przeszłości.
|